Opinia o skateparkach w Polsce

Skateparki, a w zasadzie ich brak to największy problem polskiego skatera. Brak skateparków jest powodem niezbyt ciekawego poziomu deskorolki w naszym kraju. Trzy czwarte polskich deskorolkowców odkłada swoje deseczki na okres zimy. Gdy przyjdzie wiosna, zaczyna się przypominanie podstawowych sztuczek i w zasadzie kiedy się już rozkręcimy to pogoda znów się pieprzy. Niektórzy mogą zrobić wypad do stolicy, czasami w naszej kochanej Łodzi w hali EXPO [kiedyś w hali, a teraz w korytarzu] stoją jakieś rozpadające się przeszkody, z których korzystać można przez jakieś dwa tygodnie albo trochę dłużej. Amerykańce, mają porządne skateparki, to mają też wysoki poziom. A u nas? Kilku dobrych, choć na tle europejskiego skateboardingu prezentujących się dość kiepsko kolesi. W wakacje przyjechali do nas prosi ze Stanów, dwa lata temu Rodney Clarck z tourem Redbulla i Rodney Mullen 11 lat temu na zawodach w Pałacu Kultury, byli też w zeszłym roku Niemcy z Popular, a wszystkim poopadały szczęki. Gdyby firmy skateowe zainwestowały trochę kabony w skateparki to i my byśmy mogli jeździć na zagraniczne toury i jeszcze bardziej rozwijać nasze umiejętności.

Comments are closed.