Nauka tricku: Boneless

BEZ KOŚCI (wołowina:))).. Bardzo fajny old-schoolowy trick. Jest dosyć prosty do wykonania i chyba każdy może się go nauczyć… A więc do dzieła. Jedziemy z umiarkowaną prędkością (kiedy opanujecie bonelessa jedziecie na max. speedzie :))… Teraz trzeba wszystko wykonywać dość szybko… Uginamy kolana jednocześnie łapiąc boczną krawędz deski… (uwaga! Jezeli jeździsz goofy a jesteś praworęczny łatwiej robic Ci będzie switch bonelessy… jeżeli natomiast jeździsz regular no to problemo gdyż łapiesz deche prawą ręką…)… na czym to ja skończylem?? AAA… Kiedy już złapaliśmy za krawędź zdejmujemy naszą przednią nogę z deski (jeszcze raz pozdro dla rider’ów goofy :)))) Jednoczesnie wybijajac sis w powietrze (uzywając przedniej nogi ofkoz :)) po prostu przez odbicie od podłoża… Cały czas trzymamy deskę w grabiach… kawałek lecimy w powietrzu (jak najwyżej i najdalej, hehe :)).. i teraz część najtrudniejsza – jeżeli może być tu coś trudnego :)). Musimy podciągnąć pod siebie kolana (szczególnie w nodze z której się wybijaliśmy). Podsuwamy deskę pod nogi.. i puszczamy ją tak, aby wylądowaą obiema nogami na glebie i utrzymaą równowagę… to mniej wiecęj boneless… Porady: Tricki wyglądają morderczo ze schodów lub murków, ale na początku ćwicz bonelessy przez np. karton…; Mozna ofkoz robić bonelessy 180 i 360 … 180 jest bardzo prosty… robimy dokładnie to samo co przy normalnym… tylko, że przekrecając się o 180… 360 natomiast jest trochę ciężki gdyż czasem decha wymyka się spod nóg przy obrocie… Do 360 musimy wziąć duży zamach ciałem… i starać się trzymać deskę luźno a zarazem stanowczo… To tyle, powodzenia z bonelessem!!! œ

Comments are closed.