Recenzja filmu Zero: Misled Youth

Filmik rozpoczyna sie naprawde niezle – ogromne gap’y i porecze, naprawde ostre gleby na tychże poreczach, wszystko na maxymalnej predkosci i w pieknym stylu. I od razu na wstepie powiem, że film jest znakomicie nakrecony – ustawienie kamery jest zawsze bardzo dobre – blisko riderów. Jako pierwszy jedzie Adrian Lopez no co troszeczke szok lekki to jest bo przejazd jest naprawde konkretny… dusi na nim chyba wszystkie kombinacje slajdów i grindów na pełnej szybkosci. Po nim widzimy Ryana Bobiera – krótko ale też fajnie. Nextaz is Matt Mumford, troche flipów i grabów wiecej niż reszta tyż konkretnie, chc krótko. Jest jeszcze Jim Greco który fajnie mela i skacze… a potem sa friends… nie podpisani zreszta… ale fajno no nie powiem że nie… Dalej Erik Ellington tyż zajebioza zreszta, Jamie Thomas tyż nawet jeszcze lepiej a gleba twarza na asfalt na poreczy z okolo 15 to mowi samo za siebie – konkretnie. Po tym mamy jeszcze gleby i koniec… Muza jak najbardziej odpowiednia do tego typu jazdy czyli hardcore umiarkowany, do tego dosłownie zero głupich wstawek… po prostu PURE SKATEBOARDING na najwyższym poziomie…. jesli wachasz sie co sciagnac sobie z netu… to olej wszystkie shortysy czy inne komercje i wez Zero – Misled Youth! Naprawde filmiq da best!!! œ

Comments are closed.